Robert Silski

Robert Silski

No cóż, "moich" nie ma już na EURO 2016. Hiszpanię wyeliminowali Włosi, biało-czerwonym zabrakło szczęście w rzutach karnych. Pozostaje kibicować niedocenianym przed turniejem Walijczykom, a przede wszystkim Islandii. Niech sensacja tych mistrzostw stanie się... mega sensacją!

"Celem jest finał I ligi. Nic innego nas nie interesuje" - oficjalnie oświadczył prezes GKŻ Wybrzeże Gdańsk Tadeusz Zdunek. Trener gdańskich żużlowców Grzegorz Dzikowski zachowuje spokój, ale dodaje: "Dołożymy wszelkich starań, by znaleźć się w finale". Poprzedni sezon Wybrzeże zakończyło we wrześniu. Zwycięstwo nad Polonią Piła przypieczętowało upragniony awans do I ligi. W ten sposób gdański klub wykonał duży krok w kierunku odbudowy pozycji na żużlowej mapie Polski.

Po kilku latach przerwy, gdańscy hokeiści znów zagrają w najwyższej lidze. To były lata nadziei, ale i niepewności. Gdańsk zniknął z ekstraligowej mapy polskiego hokeja w 2011 roku. W międzyczasie rodziły się różne pomysły, które miały spowodować reaktywację tej dyscypliny w stolicy Pomorza. Strzałem w dziesiątkę okazał się projekt Stoczniowiec 2014, stworzony przez pasjonatów hokeja, którzy założyli Stowarzyszenie Pomorski Klub Hokejowy 2014. Prawie rok temu pokusiłem się o małe porównanie sytuacji dwóch ważnych (i przeżywających kryzys) gdańskich dyscyplin sportowych: żużla i hokeja właśnie. Wpis sprzed roku można przeczytać tutaj. Jasnym celem Stoczniowca 2014 był awans do Polskiej Hokej Ligi. Udało się w tym roku, po najdziwniejszym sezonie w historii polskiego hokeja.

8 meczów, 5 zwycięstw i 3 porażki. Takim bilansem zakończyli sezon zasadniczy II ligi żużlowcy gdańskiego Wybrzeża. Identyczną zdobyczą mogła pochwalić się ekipa Polonii Piła. Dzięki czterem punktom bonusowym (przy trzech Polonii) to zespół z Trójmiasta wygrał główną część sezonu. O awansie na zaplecze ekstraklasy miał jednak zdecydować dwumecz pomiędzy tymi dwoma zespołami, a wyniki ośmiu rozegranych wcześniej spotkań miały już znaczenie wyłącznie statystyczne.

Takie słowa w mediach nie pojawiają się zbyt często. Tym bardziej w radiu, tym bardziej na żywo. Czasem jednak trudno inaczej. W tak zdecydowany i wyraźny sposób red. Piotr Maślak określił, co myśli na temat pierwszej strony jednego z tabloidów. Pojawiło się tam zdjęcie 10-latki z Dolnego Śląska ranionej siekierą przez szaleńca. Zdjęcie, gdy cała zakrwawiona wnoszona jest do karetki. Kilka godzin później dziewczynka zmarła...

Londyn. Konferencja prasowa po meczu Jerzego Janowicza z Turkiem, Marcelem Illhanem. Polak na "dzień dobry" prosi, żeby salę opuścił Adam Romer, redaktor naczelny magazynu Tenisklub. Dziennikarz podpadł panu zawodnikowi, bo śmiał krytykować jego postawę na korcie. Sportową i poza sportową. A podstaw do krytyki nasz najlepszy tenisista daje kibicom, dziennikarzom i ekspertom całe mnóstwo.

Jeden z największych polskich "teatrów", PGE Arena w Gdańsku. Wtorkowy wieczór. Na krzesełkach ponad 37 tysięcy widzów, "spektakl" jest transmitowany przez telewizję, więc obejrzały go miliony. Na "scenie" dwie grupy aktorskie: polska i grecka.

wt, 12 maja 2015

JOW-y? Ale o co chodzi?

Polityka to taka dziedzina życia, w której logika nie zawsze bierze górę. Ba, można śmiało powiedzieć, że polityka oszukuje matematykę. W niedzielnych wyborach Bronisław Komorowski uzyskał 33,77% głosów i głośno mówi się, że to bardzo mało. Paweł Kukiz zdobył 20,8% i wszyscy krzyczą, że bardzo dużo. Mówi się o Kukizie, że to absolutny zwycięzca tych wyborów, choć przecież nie wszedł do II tury. Pierwszą wygrał Andrzej Duda, na którego oddano 34,76% głosów i właściwie nie mówi się czy to dużo, czy mało. Dla samego Dudy najważniejsze, że więcej niż obecny prezydent. Liczby są zatem względne.

Wygrał w życiu wiele, przegrał... też wiele. Jest pięciokrotnym mistrzem świata i pięciokrotnym mistrzem Wielkiej Brytanii. Wygrał dziesiątki prestiżowych turniejów, oficjalnie zarobił w nich ponad 8 milionów funtów. W tym samym czasie borykał się z depresją, walczył z nałogami, rozstał się z partnerkami, z którymi ma trójkę dzieci. Ogromną część zarobionych pieniędzy stracił w czasie sądowych batalii o prawa do córki i syna. Jego życie - jak sam mówi - jest jak rollercoaster. Ronnie O'Sullivan - zdaniem wielu, najlepszy snookerzysta w historii tej dyscypliny.

Siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk odnieśli historyczny sukces. Zespół, którego jeszcze niedawno nie było na sportowej mapie Polski, pokonał "wielką" Skrę Bełchatów i jest w finale Mistrzostw Polski. I to nie raz pokonał! Półfinałowa rywalizacja zakładała, że do decydującej rozgrywki awansuje zespół, który wygra z rywalem trzykrotnie. Gdańszczanie dokonali tego, przegrywając tylko raz. A to oznacza, że srebrne medale mają już w kieszeni.


Strona 1 of 3